Pokazywanie postów oznaczonych etykietą psychologia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą psychologia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 maja 2017

O tym jak dajemy się nabić w butelkę, czyli dlaczego chcemy być chudzi?

Wraz z narodzinami zostajemy wrzuceni w świat z określoną kulturą, normami oraz oczekiwaniami społecznymi. Niektórym z nas udaje się świetnie dopasować do wymagań środowiska, przyjmując określone standardy, innym sprawia to większą trudność. Jeżeli pasujemy do ogólnego schematu, dostajemy za to nagrody i pochwały. Natomiast, kiedy idziemy pod prąd, jesteśmy wyśmiewani i krytykowani. Jeśli jesteśmy szczupli i mamy idealną sylwetkę, godną okładki magazynu, ludzie patrzą na nas z podziwem. W przeciwnym wypadku sprawa nie wygląda już to tak miło. Nic więc dziwnego, że ciągłe odchudzanie jest rzeczą tak powszechną.

sobota, 7 stycznia 2017

Jak zrealizować postanowienia noworoczne, tak aby za rok móc je skreślić z listy?

Minął Sylwester, a razem z nim 2016 rok. Wielu z nas w tym czasie zrobiło podsumowanie zeszłego roku i zaplanowało całą serię postanowień na nadchodzący. To cudowne, że jest w nas chęć zmiany na lepsze. Obiecujemy sobie zdrowiej jadać, schudnąć parę kilo, zacząć regularnie ćwiczyć, zadbać o swoje zdrowie, rzucić palenie... Jednak, jak badania pokazują, połowa z nas podejmuje próby realizacji postanowień noworocznych, a tylko 10% osiąga w tym sukces. Dlaczego tak się dzieje?


czwartek, 15 grudnia 2016

Miał być post o motywacji, ale poczułam się zdemotywowana.

2 tygodnie temu włączyłam laptopa, usiadłam z kubkiem gorącej herbaty i powiedziałam sobie "napiszę świetny post na bloga o motywacji!". Napisałam. Musicie uwierzyć mi na słowo - nie chcielibyście go czytać. Był on tak słaby i sztuczny, że usunęłam go całego. Jak mogłabym prawić mądrze o motywacji będąc osobą aktualnie niezmotywowaną by cokolwiek robić ze swoim życiem? Szczyt hipokryzji. 


sobota, 19 listopada 2016

Psychologiczna wojna trwa! Bierzesz w niej udział na każdych zakupach.

Scena z życia każdego z nas: wchodzimy do supermarketu i przemierzamy wszystkie alejki w poszukiwaniu łupów, z których ugotujemy smaczny posiłek. Nie do końca jednak świadomi czyhających na nas pułapek, wpadamy w stały rytm i wrzucamy do koszyka tylko nasze ulubione produkty i parę rzeczy z promocji. Przy kasie zastanawiamy się dlaczego znów wydaliśmy tyle pieniędzy na jedzenie. W domu dociera do nas, że nie kupiliśmy wszystkiego na obiad, ale za to możemy pocieszyć się tabliczką czekolady. Znowu polegliśmy w walce o kupienie tylko tego, co potrzebne. Co tak naprawdę stało się podczas wizyty w supermarkecie?